Od paru dni mamy nowy wózek. Poprzedni okazał się za ciasny mimo iż maluchy mają dopiero 7 miesięcy.
Kiedy jeszcze byłam w ciąży szukałam wózka idealnego ;-) chyba nie ma czegoś takiego...
Wybraliśmy Emmaljungę i zaczęło się poszukiwanie na aukcjach, długo, długo nic aż w końcu znalazł się wymarzony wózek i w dodatku niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Wózek kupiliśmy w przekonaniu, ze będzie służył póki dzieciaki same nie zrezygnują z niego. Nic bardziej mylnego,kiedy dzieci podrosły zaczęły sobie przeszkadzać na wzajem. Wózek niestety nie ma żadnej przegrody pomiędzy siedziskami i maluchy wkładały sobie ręce do oczu ;-((( Niestety nie przewidziałam tego... a to poważna wada kiedy jedno śpi a drugie wymachuje gryzakiem ;-/
Teraz mamy Hauck roadster duo i sprawdza się doskonale, mam nadzieje, że tak już zostanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz