Od tygodnia Kuba nosi okulary, jest to sprawa tymczasowa. Podobno wzrok ma się poprawić po paru miesiącach noszenia okularków. Chłopak jest dumny z siebie i nosi okulary bardzo chętnie. Mam nadzieje, że uda się bez stłuczenia szkieł bo to nie lada wydatek ;-(
Multimama...czyli bliźniaki + starszy brat ;-)
Codzienne zapiski z życia naszej rodzinki.
czwartek, 4 lipca 2013
piątek, 21 czerwca 2013
co sie działo w czerwcu..
Po pierwsze był chrzest, pogoda dopisała, dzieci w miarę zniosły pobyt w kościele;-/ znacznie lepiej podobała się restauracja ;-) babcie, ciocie i wujkowie podziwiali, zabawiali, no żyć nie umierać .
Zdjęcia w kościele wyszły raczej słabo więc postanowiliśmy zrobić naszym pociechom prywatną sesję zdjęciową na trawniku przed domem. Niestety jeszcze nie doszło to do skutku, jak dojdzie to zdjęcia zamieszczę.
Po drugie Lenusia woła "ma ma ma ma" oraz wstaje łapiąc się za szczebelki łóżeczka bądź kojca a co za tym idzie kojec nie jest już tak bezpiecznym azylem. Malutka stoi tak długo jak rączki pozwalają a potem bęc, trochę się boję upadku i stłuczenia główki więc asekuracja non-stop.
Po trzecie zrobiliśmy sobie wycieczkę do zoo, niemal całodzienną, maluchy zniosły ją znakomicie, mam
nadzieję, że również dobrze zniosą wakacje w Tatrach gdzie takich całodziennych wypadów będzie dużo.
Z tej okazji zakupiliśmy nosidła ergonomiczne bo nie zawsze chcą jeździć długo w wózku, póki co testujemy w domu i na niedalekich spacerach.
Po czwarte skończyły się nam rehabilitacje refundowane przez NFZ, niestety termin kolejnej wizyty w poradni rehabilitacyjnej dopiero 29 sierpnia. Postanowiliśmy jeździć prywatnie na rehabilitacje z Tomkiem jako, że Lena rozwija się bardzo dobrze w ocenie rehabilitanta będzie miała przerwę.
Tomcio leniuszek zaczyna powoli podnosić się na czworaki ;-)
Zdjęcia w kościele wyszły raczej słabo więc postanowiliśmy zrobić naszym pociechom prywatną sesję zdjęciową na trawniku przed domem. Niestety jeszcze nie doszło to do skutku, jak dojdzie to zdjęcia zamieszczę.
Po drugie Lenusia woła "ma ma ma ma" oraz wstaje łapiąc się za szczebelki łóżeczka bądź kojca a co za tym idzie kojec nie jest już tak bezpiecznym azylem. Malutka stoi tak długo jak rączki pozwalają a potem bęc, trochę się boję upadku i stłuczenia główki więc asekuracja non-stop.
Po trzecie zrobiliśmy sobie wycieczkę do zoo, niemal całodzienną, maluchy zniosły ją znakomicie, mam
nadzieję, że również dobrze zniosą wakacje w Tatrach gdzie takich całodziennych wypadów będzie dużo.
Z tej okazji zakupiliśmy nosidła ergonomiczne bo nie zawsze chcą jeździć długo w wózku, póki co testujemy w domu i na niedalekich spacerach.
Po czwarte skończyły się nam rehabilitacje refundowane przez NFZ, niestety termin kolejnej wizyty w poradni rehabilitacyjnej dopiero 29 sierpnia. Postanowiliśmy jeździć prywatnie na rehabilitacje z Tomkiem jako, że Lena rozwija się bardzo dobrze w ocenie rehabilitanta będzie miała przerwę.
Tomcio leniuszek zaczyna powoli podnosić się na czworaki ;-)
niedziela, 2 czerwca 2013
Kojec
Jakiś czas temu kupiliśmy kojec. Okazał się strzałem w dziesiątkę, WSZYSTKIE nasze dzieci czują się w nim szczęśliwe ;))) a mama może spokojnie obiad ugotować zerkając na brykające potomstwo.
Polecam zakup, dla bliźniaków rewelacja, kojec jest dość duży 1.8 m na 1.8 m do tego dywan i można bezpiecznie bawić się z dzieciakami.
Polecam zakup, dla bliźniaków rewelacja, kojec jest dość duży 1.8 m na 1.8 m do tego dywan i można bezpiecznie bawić się z dzieciakami.
wtorek, 28 maja 2013
Matka wielofunkcyjna
Matka wielofunkcyjna tak nazywa mnie czasem Kuba ;-) I dużo w tym prawdy no bo dziś na ten przykład matka jedną ręka przytrzymywała butlę z mlekiem Lence leżącej w leżaczku a druga nalewała wody do wanienki aby wykąpać Tomka. Gdyby matka miała jeszcze jakieś ręce to pewnie by i kolację rodzince zrobiła i okna może umyła, poprasowała a i jeszcze sobie coś w tym czasie poczytała.
7 miesięcy
14 maja maluszki skończyły siedem miesięcy. Chciałabym w tym miejscu podsumować ich poczynania.
Tomaszek: przewraca się plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki, gryzie stópki, próbuje podciągać kolanka leżąc na brzuszku, chętnie sięga po zabawki i długo potrafi skupić się na zabawie, uśmiecha się szeroko i gaworzy ;-), jest grzecznym i spokojnym chłopczykiem. Nie lubi zupek, uwielbia banany.
Waga 6800, wzrost 74 cm.
Lenka: przewraca się plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki, gryzie stópki, powoli raczkuje jeszcze niezdarnie ale z dnia na dzien lepiej jej wychodzi.Ma dwa ząbki, lubi jedzonko wszelkiego rodzaju, próbowałaby wszystkiego co je mamusia ;-) Jest bardzo energiczna i radosna ale tez bardzo absorbująca, lubi zwracać na siebie uwagę. Waga 6800, wzrost 74 cm.
Tomaszek: przewraca się plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki, gryzie stópki, próbuje podciągać kolanka leżąc na brzuszku, chętnie sięga po zabawki i długo potrafi skupić się na zabawie, uśmiecha się szeroko i gaworzy ;-), jest grzecznym i spokojnym chłopczykiem. Nie lubi zupek, uwielbia banany.
Waga 6800, wzrost 74 cm.
Lenka: przewraca się plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki, gryzie stópki, powoli raczkuje jeszcze niezdarnie ale z dnia na dzien lepiej jej wychodzi.Ma dwa ząbki, lubi jedzonko wszelkiego rodzaju, próbowałaby wszystkiego co je mamusia ;-) Jest bardzo energiczna i radosna ale tez bardzo absorbująca, lubi zwracać na siebie uwagę. Waga 6800, wzrost 74 cm.
poniedziałek, 13 maja 2013
Nowy wózek, nowa jakość spacerów ;-)
Od paru dni mamy nowy wózek. Poprzedni okazał się za ciasny mimo iż maluchy mają dopiero 7 miesięcy.
Kiedy jeszcze byłam w ciąży szukałam wózka idealnego ;-) chyba nie ma czegoś takiego...
Wybraliśmy Emmaljungę i zaczęło się poszukiwanie na aukcjach, długo, długo nic aż w końcu znalazł się wymarzony wózek i w dodatku niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Wózek kupiliśmy w przekonaniu, ze będzie służył póki dzieciaki same nie zrezygnują z niego. Nic bardziej mylnego,kiedy dzieci podrosły zaczęły sobie przeszkadzać na wzajem. Wózek niestety nie ma żadnej przegrody pomiędzy siedziskami i maluchy wkładały sobie ręce do oczu ;-((( Niestety nie przewidziałam tego... a to poważna wada kiedy jedno śpi a drugie wymachuje gryzakiem ;-/
Teraz mamy Hauck roadster duo i sprawdza się doskonale, mam nadzieje, że tak już zostanie.
Kiedy jeszcze byłam w ciąży szukałam wózka idealnego ;-) chyba nie ma czegoś takiego...
Wybraliśmy Emmaljungę i zaczęło się poszukiwanie na aukcjach, długo, długo nic aż w końcu znalazł się wymarzony wózek i w dodatku niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Wózek kupiliśmy w przekonaniu, ze będzie służył póki dzieciaki same nie zrezygnują z niego. Nic bardziej mylnego,kiedy dzieci podrosły zaczęły sobie przeszkadzać na wzajem. Wózek niestety nie ma żadnej przegrody pomiędzy siedziskami i maluchy wkładały sobie ręce do oczu ;-((( Niestety nie przewidziałam tego... a to poważna wada kiedy jedno śpi a drugie wymachuje gryzakiem ;-/
Teraz mamy Hauck roadster duo i sprawdza się doskonale, mam nadzieje, że tak już zostanie.
czwartek, 9 maja 2013
Dzieci, dzieci dzieci ;-))))
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)