Godzina 6 rano pobudka, maluszki jeszcze śpią a Kubuś wstaje i powoli ubiera się do przedszkola. Zazwyczaj Tomek i Lenka wstają tez o 6, dziś widać postanowiły, że będzie promocja i dodatkowa godzinka spokoju dla mamusi ;-)
Pewnie powinnam to wykorzystać i się przespać a co zrobiłam w zamian? Głowę umyłam, łóżka pościeliłam, pranie zdjęłam, nowe się pierze, kurze starte, paznokcie u nóg pomalowane, skarpetki posegregowane.
A i zapomniałam dodać, że dzieciaki obudziły się o 7 w doskonałych wręcz śpiewających humorkach. Leżały sobie w łóżeczkach dobre pół godzinki zanim się im znudziły poranne rozmowy;-)
Później mleczko i zabawa na macie i kocyku, trochę ćwiczeń z mamusią i buźki radosne;-)
Dochodzi 9.30 zaczyna się marudzenie czyli czas spać. Położone do łóżeczek powoli zasypiają, Lenka trochę bardziej marudzi ale smoczek rozwiązuje problem, 9.37 dzieci śpią ;-)
Wszystko gładko i według planu, ale to dopiero rano oby tak dalej;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz